I C 509/25 - uzasadnienie Sąd Rejonowy w Częstochowie z 2025-12-04
Sygn. akt I C 509/25
UZASADNIENIE
Powód P. J. pozwem z 16 grudnia 2024 roku jako nabywca roszczenia wniósł o zasądzenie na swą rzecz od pozwanej (...) w W. kwoty 28.413,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 5 sierpnia 2024 roku do dnia zapłaty tytułem odszkodowania za skutki wypadku z 1 sierpnia 2024 roku, podczas którego uszkodzeniu uległ samochód marki (...) należący do poszkodowanego T. P.. Dochodzone odszkodowanie obejmowało koszty holowania auta, jego zabezpieczenia na parkingu i najmu pojazdu zastępczego stwierdzone fakturą VAT z 5 listopada 2024 roku.
W sprzeciwie od nakazu zapłaty pozwana wniosła o oddalenie powództwa. Pozwana oświadczyła, że decyzją z 19 grudnia 2024 roku wypłaciła powodowi odszkodowanie w wysokości 12.300 zł z tytułu najmu pojazdu zastępczego, kwotę 492 zł za holowanie i środki opiewające na 959,40 zł z tytułu parkingu. Wszelkie roszczenia przenoszące wyżej wymienione kwoty pozwana uznała za bezzasadne.
Pismem z 2 kwietnia 2025 roku powód przyznał, że pozwana wypłaciła łącznie 13.751,40 zł. Zwrócił przy tym uwagę, że nastąpiło to 4 dni po wniesieniu pozwu.
Sąd ustalił, co następuje:
Dnia 1 sierpnia 2024 roku doszło do kolizji drogowej, w wyniku której uszkodzeniu uległ należący do T. P. pojazd marki (...) o nr rej. (...). Samochód nie nadawał się do dalszej jazdy. Sprawca kolizji był w chwili zdarzenia objęty ochroną ubezpieczeniową z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych udzielanym przez (...) w W..
(okoliczność bezsporna)
T. P. skorzystał z usług przedsiębiorstwa prowadzonego przez P. J.. Powód początkowo wynajął poszkodowanemu pojazd marki (...), a następnie (...). W umowie wysokość czynszu ustalono na kwotę 250 zł netto za dobę. T. P. korzystał z pojazdu zastępczego od 1 sierpnia 2024 roku do 18 października 2024 roku.
(dowód: umowa najmu z 1.8.2024r. - k. 10-11; umowa najmu z 5.8.2024r. - k. 12-13)
Jednocześnie tego samego dnia poszkodowany zbył na rzecz P. J. wierzytelność przysługującą mu względem pozwanego towarzystwa z tytułu odszkodowania należnego za naprawę pojazdu, prawo do zwrotu kosztów z tytułu najmu pojazdu zastępczego oraz parkowania uszkodzonego pojazdu w związku z przedmiotową szkodą komunikacyjną.
(dowód: umowa cesji wierzytelności k. 8-9)
Kolejnego dnia (2 sierpnia 2024 roku) zgłoszono szkodę pozwanej. Samochód poszkodowanego został przyjęty do naprawy w (...) K. K., R. K.. Pierwsze oględziny samochodu pozwana wykonała 5 sierpnia 2024 roku. Decyzją z dnia następnego towarzystwo ubezpieczeniowe przyznało odszkodowanie w wysokości 6.530,62 zł.
(dowód: kalkulacja naprawy z 05.08.2024r. k. 74-77, decyzja z dnia 06.08.2024r. k. 78-78v, decyzja z dnia 06.08.2024r. – akta szkody płyta CD)
W dniu 7 sierpnia 2024 roku powód zawiadomił pozwaną o konieczności przeprowadzenia kolejnych oględzin, gdyż po rozebraniu samochodu ujawniły się dodatkowe uszkodzenia, których likwidator nie mógł pierwotnie stwierdzić. Drugie oględziny odbyły się po 5 dniach, tj. 12 sierpnia 2024 roku.
(dowód: wydruk korespondencji e-mail z dnia 07.08.2024r. k. 79, arkusz wartości pojazdu z dnia 12.08.2024 r. k. 80-80v, kalkulacja naprawy z dnia 12.08.2024r. k. 81-84)
Dnia 20 sierpnia 2024 roku ubezpieczyciel przekazał informację o przyznaniu odszkodowania w kwocie 15.300 zł, wyjaśniając że z uwagi na nieopłacalność naprawy została ona ustalona jako różnica pomiędzy wartością rynkową pojazdu, a wartością pozostałości.
(dowód: decyzja z dnia 20.08.2024r. k. 85-85v)
Następnie po otrzymaniu od powoda kosztorysu naprawy ubezpieczyciel 25 sierpnia 2024 roku zmienił swoje stanowisko i zakwalifikował szkodę w pojeździe jako częściową. Ubezpieczyciel zaakceptował w całości kosztorys przedstawiony przez powoda oraz przyznał łącznie kwotę 16.653,83 zł. Jednocześnie zastrzegł, iż warunkiem wypłaty odszkodowania będzie przeprowadzenie oględzin pojazdu po zakończeniu naprawy przed jego wydaniem klientowi.
(dowód: wydruk korespondencji e-mail z dnia 21.08.2024r. k. 86, decyzja z dnia 25.08.2024r. k. 87)
Po otrzymaniu zaakceptowanej kalkulacji powód kolejnego dnia (26 sierpnia 2024 roku) zamówił części niezbędne do naprawy pojazdu. Zamówione części zostały dostarczone 16 września 2024 roku.
(dowód: informacja z (...) z dnia 04.10.2024r. k.17)
Wkrótce potem, bo 19 września 2024 roku, rozpoczęto naprawę pojazdu. W jej trakcie ujawniono kolejne uszkodzone elementy, które nie zostały ujęte w dotychczasowym kosztorysie. Z uwagi na powyższe, powód 20 września 2024 roku zwrócił się do pozwanej w prośbą o przeprowadzenie dodatkowych oględzin. Odbyły się one 23 września 2024 roku i potwierdziły zasadność ujawnionych uszkodzeń. Ubezpieczyciel zobowiązał powoda do przedstawienia zaktualizowanego kosztorysu naprawy.
(dowód: wydruk korespondencji e-mail z dnia 20.09.2024 r. k. 88, kalkulacja naprawy z dnia 23.09.2024r. k. 89-92, pismo pozwanej z dnia 23.09.2024r. k. 93-94, kalkulacja naprawy z dnia 24.09.2024r. k. 95-98, wiadomość e-mail z dnia 24.09.2024r. k. 99)
W dniu 24 września 2024 roku powód zamówił brakujące części, a 26 września 2024 roku ubezpieczyciel zaakceptował nowy kosztorys. Zamówione części zostały dostarczone 1 października 2024 roku.
(dowód: informacja z (...) z dnia 07.11.2024r. k. 18, decyzja z dnia 26.09.2024r. k. 100-100v)
W związku z powyższym serwis przystąpił do dalszej naprawy, którą zakończono 7 października 2024 roku. Kolejnego dnia, tj. we wtorek 8 października 2024 roku powód zgłosił pozwanej zakończenie prac oraz gotowość pojazdu do oględzin po dokonanej naprawie. W międzyczasie samochód został odholowany na przegląd techniczny.
(dowód: wydruk korespondencji e-mail z dnia 08.10.2024r. k. 101)
Ponieważ towarzystwo ubezpieczeniowe nie podejmowało kontaktu, powód 10 października 2024 roku (czwartek) skierował doń ponaglenie, wskazując że poszkodowany przebywa w delegacji i w związku z tym przeprowadzenie oględzin jest pilne, albowiem może on odebrać pojazd tylko w weekend. Jednocześnie cesjonariusz poinformował, że w przypadku braku oględzin w najbliższym terminie odbiór samochodu będzie możliwy dopiero w następny weekend z uwagi na delegację poszkodowanego, co spowoduje wydłużenie okresu najmu pojazdu zastępczego. Oględziny ponaprawcze odbyły się ostatecznie na początku przyszłego tygodnia, tj. w poniedziałek 14 października 2024 roku. Poszkodowany odebrał naprawiony pojazd w piątek, tj. 18 października 2024 roku.
( dowód: wydruk korespondencji e-mail z dnia 10.10.2024r. k. 102, pismo pozwanej z dnia 11.10.2024r. k. 103, wydruk korespondencji e-mail z dnia 14.10.2024r. k. 104-105)
Powód wykonał również dla poszkodowanego usługę holowania 10 października 2024 roku. Dodatkowo w okresie od 1 sierpnia 2024 roku do 17 września 2024 roku oraz od 8 października 2024 roku do 18 października 2024 roku P. J. odpłatnie przechowywał uszkodzony pojazd poszkodowanego na swoim parkingu.
Z tytułu wykonanych usług powód wystawił 5 listopada 2024 roku fakturę VAT nr (...) na kwotę 28.413,00 zł brutto, w tym z tytułu: holowania 492 zł brutto, parkowania 3.628,50 zł brutto (61,50 zł * 59 dni) oraz najmu pojazdu zastępczego 24.292,50 zł brutto (307,50 zł * 79 dni). Termin zapłaty należności oznaczono na 19 listopada 2024 roku, a zobowiązany do jej uregulowania został T. P.. Faktura została doręczona pozwanej 7 listopada 2024 roku. Dodatkowo 10 grudnia 2024 roku ubezpieczyciel został ponownie wezwany do uregulowania należności.
(dowód: faktura VAT nr (...) k. 14, wydruk korespondencji e-mail z dnia 10.12.2024 r. k. 108)
Na podstawie decyzji z 19 grudnia 2024 roku pozwana przyznała odszkodowanie z tytułu zwrotu kosztów: najmu pojazdu zastępczego w wysokości 12.300 zł brutto (307,50 zł brutto * 40 dni), holowania w kwocie 492 zł brutto (uznana w całości) oraz parkowania równe 959,40 zł brutto (36,90 zł brutto * 26 dni).
(dowód: potwierdzenie wykonanej operacji z dnia 20.12.2024r. k. 32, decyzja z dnia 19.12.2024r. k. 109-110)
Stawki za przechowywanie pojazdu na niestrzeżonych parkingach na rynku lokalnym zawierała się przedziale 30 - 40 zł netto, z kolei na strzeżonych parkingach kwota ta oscylowała od 25 zł do 52 zł netto.
(dowód: opinia biegłego sądowego B. K. k. 57-58)
Sąd zważył, co następuje:
Bezspornie pozwana odpowiadała na podstawie art. 34 ust. 1 oraz art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz.U. 2018, poz. 473; dalej: u.ub.o.) w granicach odpowiedzialności sprawcy (art. 436 § 2 k.c. w zw. z art. 415 k.c.) wobec poszkodowanego, w którego prawa zasadniczo wstąpiła powódka (art. 509 § 1 k.c.). Zarzuty strony pozwanej koncentrowały się wokół związanego ze zdarzeniem komunikacyjnym okresu najmu samochodu zastępczego i niezbędnego parkingu uszkodzonego samochodu (art. 361 § 1 k.c.), a także przyjętej przez powoda stawki parkingu – w kontekście jej nierynkowej wysokości.
I. holowanie
Powództwo w tym zakresie podlegało oddaleniu z dwóch powodów. Po pierwsze pozwana, dokonując zapłaty kwoty 492 zł na podstawie decyzji z 19 grudnia 2024 roku, spełniła w tym zakresie świadczenie w całości, doprowadzając do wygaśnięcia roszczenia. Nie istniało ono w dniu wyrokowania (art. 316 § 1 k.p.c.). Po drugie – pomijając powyższe – powodowi w istocie nie przysługiwał w ogóle status wierzyciela co do odszkodowania za holowanie. Zawarta z poszkodowanym umowa cesji (art. 509 § 1 k.c.) dotyczyła tylko wierzytelności związanej z najmem pojazdu zastępczego i parkowania. Tak wynikało wprost z jej literalnej treści. Brak było podstaw, by w świetle art. 65 § 2 k.c. kwestię tę odczytywać inaczej.
II. najem pojazdu zastępczego
Poszkodowany ma prawo do pojazdu zastępczego do czasu odzyskania możności wykorzystania swego samochodu. W warunkach szkody częściowej, a zatem wszędzie tam gdzie naprawa uszkodzonego, nienadającego się do dalszej jazdy samochodu pozostaje ekonomicznie zasadna, okres najmu pojazdu zastępczego powinien trwać tyle, ile wymaga tego proces organizacji owej naprawy. Twierdzenie to zresztą nie budziło kontrowersji. Sporne natomiast pozostawało jak zasada ta miała przełożenie w realiach niniejszej sprawy. Chodziło tu przy tym o ocenę prawną. Przebieg podejmowanych czynności – ujęty w pozwie w formie kalendarium (k. 4v) – nie był kwestionowany.
Pozwana uznała za zasadny okres najmu w wymiarze 40 dni, nie uwzględniając jednak następujących przedziałów czasowych, które według niej nie pozostawały w związku z procesem naprawy pojazdu: 01.08.2024 r., 26.08.-19.09.2024 r. oraz 05.10.-18.10.2024 r. Stanowisko to nie przekonywało.
Całkowicie niezrozumiałe było pominięcie przez pozwaną pierwszego dnia szkody (1.8.2024r.) przy rozliczeniu kosztów najmu pojazdu zastępczego. Przecież już wtedy poszkodowany – nie z własnej winy - został faktycznie pozbawiony możliwości korzystania z własnego samochodu. W pełni uprawniało go to do korzystania z pojazdu zastępczego od chwili zaistnienia kolizji.
Niezasadne było również wyłączenie z okresu najmu pojazdu zastępczego czasu od 26 sierpnia do 19 września 2024 roku, tj. od momentu zamówienia części zamiennych do ich dostawy. Zakup części zamiennych został zlecony niezwłocznie po uzyskaniu akceptu kalkulacji przez ubezpieczyciela. Czas oczekiwania na ich dostawę stanowił okoliczność obiektywną, całkowicie od powoda niezależną. Nie wiadomo czemu towarzystwo ubezpieczeniowe nazwało ten okres „niezasadnym postojem”. Pozwana nie usiłowała nawet wykazać, że części te dało się pozyskać szybciej. Złożony przez nią wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego dotyczył tylko kwestii parkingu (pkt 6 sprzeciwu, k. 28). Trudno oczekiwać od warsztatu, by magazynował u siebie wszelkie części przy obecnej mnogości marek i modeli samochodów. Po otrzymaniu części w dniu 16 września 2024 roku niezwłocznie przystąpiono do naprawy.
Zupełnie nietrafnie ubezpieczyciel podnosił, że to na poszkodowanym spoczywa zgodnie z art. 6 k.c. obowiązek wykazania, że okres w jakim uszkodzony pojazd pozostawał w naprawie był konieczny i niezbędny; w realiach sprawy jest dokładnie odwrotnie. Cedent przed zdarzeniem miał możliwość korzystania ze swego samochodu. Wskutek działania sprawcy, za którego czyny odpowiedzialność ponosiła także pozwana, poszkodowany został pozbawiony tej sposobności. Możliwość tę odzyskał on dopiero 18 października 2024 roku, gdy odebrał z naprawy swój samochód. Prawdziwość tego zdarzenia nie została zaprzeczona przez pozwaną. Przez cały okres pomiędzy szkodą (1.8.2024r.) a odbiorem własnego auta (18.10.2024r.) poszkodowany brak swego samochodu mógł rekompensować pojazdem zastępczym, by utrzymywać zdolności lokomocyjne odebrane mu bezprawnie przez sprawcę zdarzenia. Pozwana była obowiązana wykazać zerwanie adekwatnego związku przyczynowego (art. 361 § 1 k.c.), udowadniając konkretne okoliczności tłumaczące przedłużającą się z uwagi na poszkodowanego lub osobę trzecią naprawę (por. uchwała SN z 15.2.2019r., sygn. akt III CZP 84/18). To ona bowiem z faktu tego wywodziła korzystne dla siebie następstwa (art. 6 k.c.) w postaci krótszego niż faktyczny okres najmu pojazdu zastępczego.
Uzasadnionym okresem najmu pojazdu zastępczego przez poszkodowanego był także czas od 6 października 2024 roku do 18 października 2024 roku. Pozwana uznała zasadność najmu jedynie do dnia 5 października 2024 roku, podczas gdy naprawa (sensu stricto) pojazdu trwała do 7 października 2024 roku. Dlaczego zdaniem ubezpieczyciela czynności naprawcze podejmowane 6 i 7 października były zbędne – tego nie wyjaśniono. Jeśli zdaniem pozwanej proces faktycznej naprawy nadmiernie się przedłużał i można było ją wykonać szybciej – to należało ten fakt udowodnić; do czego spółka nawet nie przystąpiła. Przekonanie towarzystwa ubezpieczeniowego o swej racji nie jest podstawą dokonywania przez Sąd ustaleń faktycznych. W dniach 6 i 7 października – skoro samochód poszkodowanego był w warsztacie – cedent miał prawo korzystać z pojazdu zastępczego.
Nie mogło umknąć uwadze Sądu również to, że przed wydaniem pojazdu poszkodowanej konieczne było przeprowadzenie przez ubezpieczyciela oględzin ponaprawczych. Pozwana wyraźnie bowiem zastrzegła, że to ich pozytywny wynik warunkować będzie wypłatę odszkodowania. Powód, wykonując obowiązki wynikające z procedury likwidacyjnej, niezwłocznie zawiadomił ubezpieczyciela o zakończeniu naprawy i gotowości pojazdu do oględzin. Zawiadomienie takie zostało przesłane pozwanej 8 października 2024 roku. Pomimo tego ubezpieczyciel nie podjął żadnych czynności, nie wskazał terminu oględzin ani nie udzielił odpowiedzi. W związku z brakiem reakcji cesjonariusz 10 października 2024 roku ponowił zgłoszenie, wzywając pozwaną do wyznaczenia terminu przeprowadzenia oględzin.
Czynność ta została wykonana dopiero 14 października 2024 roku, a więc po upływie siedmiu dni od zgłoszenia zakończenia prac. Okresu tego pozwana w ogóle nie wzięła przez siebie pod uwagę. Z jednej strony zatem ubezpieczyciel wymagał oględzin ponaprawczych, z drugiej strony czas oczekiwania na nie uważał za zbędny. To niekonsekwentne i nielojalne względem poszkodowanego.
Ubezpieczyciel został poinformowany o tym, iż poszkodowany przebywa na delegacji i będzie mógł odebrać pojazd jedynie w weekend. Trzeba było to uwzględnić. Nie można było oczekiwać od cedenta nadmiernych perturbacji w jego pracy zawodowej w sytuacji, gdy to nie on, a sprawca i jego ubezpieczyciel byli odpowiedzialni za skutki kolizji. Pozwana miała pełną świadomość tej okoliczności. Oględzin dokonała jednak dopiero w następnym tygodniu. W konsekwencji poszkodowany odebrał pojazd najszybciej jak mógł, czyli w piątek 18 października 2024 roku.
W konsekwencji Sąd uznał cały faktyczny okres najmu pojazdu zastępczego (79 dni) za uzasadniony, albowiem w tym czasie poszkodowany bez swej winy utracił możliwość poruszania się swoim pojazdem, a pozwana nie wykazała żadnej okoliczności, która zerwałaby powyższy normalny związek przyczynowy. Należne odszkodowanie z tego tytułu pokrywało się zatem z kwotą odnotowaną w fakturze VAT (24.292,50 zł). Skoro zatem pozwana wypłaciła już z tego tytułu 12.300 zł, to do zasądzenia podlegała kwota wynosząca 11.992,50 zł.
III. parking
Choć sama potrzeba zabezpieczenia samochodu cedenta nie budziła wątpliwości towarzystwa ubezpieczeniowego, to jednak sporny między stronami pozostawał uzasadniony okolicznościami okresu parkingu uszkodzonego pojazdu. Według powoda wynosił on 59 dni. Zdaniem pozwanej zaś jedynie 26 dni. Podobnie sporna pozostawała ocena rynkowego charakteru stawki czynszu najmu miejsca postojowego zastosowana przez powoda (50 zł netto * VAT). Według ubezpieczyciela dobowy koszt nie powinien przekroczyć poziomu 30 zł netto.
Stanowisko pozwanej co do okresu parkingu Sąd uznał za nieprzekonujące. Po pierwsze, powód mógł przystąpić do podejmowania jakichkolwiek działań naprawczych dopiero po akceptacji kalkulacji przez pozwaną, gdyż dopiero wówczas znał wiążące stanowisko ubezpieczyciela co do zakresu i ekonomicznej zasadności naprawy. Bez wstępnej przynajmniej aprobaty ze strony ubezpieczyciela warsztat nie dokonałby naprawy bezgotówkowej. Poszkodowany zaś nie ma obowiązku – nawet w ramach współpracy z dłużnikiem – wykładać swoich oszczędności. Okres parkingu od daty zdarzenia (1.8.2024r.) do dnia nadejścia części zamiennych (17.9.2024r.), co warunkowało rozpoczęcie procesu naprawy w warsztacie, był zatem uzasadniony. Podobnie należało ocenić okres przechowania pojazdu cedenta po naprawie (8.10.2024r.), ale przed oględzinami ponaprawczymi i ostatecznym wydaniem pojazdu poszkodowanemu niezwłocznie po jego powrocie z delegacji (18.10.2024r.). Nie można oczekiwać od serwisu, by trzymał u siebie naprawione już pojazdy. Te zaś jednak trzeba gdzieś przechowywać.
W świetle powyższego należało uznać, że powód wykazał zasadność przechowywania pojazdu przez cały sporny okres (59 dni), ponieważ czynność ta pozostawała w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, w tym przebiegiem postępowania likwidacyjnego współkreowanym przez działania i zaniechania pozwanej spółki.
Towarzystwo ubezpieczeniowe kwestionowało również wysokość stawki dobowej za parkowanie pojazdu. W celu ustalenia jej rynkowego poziomu Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego, która w tym zakresie nie była kwestionowana przez żadną ze stron, a jej wnioski były jasne. Z opinii biegłego wynikało, że rynkowa stawka dobowego parkowania na parkingu strzeżonym wynosiła 20,32-52 zł netto, a na niestrzeżonym 30-40 zł netto.
Ze zgromadzonych w sprawie dokumentów nie wiadomo było, czy pojazd poszkodowanego przechowywany był na parkingu strzeżonym. Wobec powyższego - w świetle art. 6 k.c. - należało przyjąć za miarodajną stawkę właściwą dla parkingu niestrzeżonego ustaloną przez biegłego na kwotę 40 zł netto za dobę. Z tego tytułu zatem zasądzeniu podlegała kwota 959,40 zł (59 dni x 40 zł x 1,23 VAT).
Globalnie zatem zasądzeniu na rzecz powoda podlegała kwota 13.935 zł. W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu albo jako spełnione w toku niniejszego procesu, albo jako bezzasadne.
O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i § 2 k.c., termin wymagalności roszczenia ustalając stosownie do art. 14 ust. 1 u.ub.o. Pozwana fakturę wraz z wezwaniem do zapłaty otrzymała pocztą elektroniczną 7 listopada 2024, w związku z czym od 10 grudnia 2024 roku pozostawała ona w zwłoce. W pozostałym zakresie roszczenie odsetkowe powoda Sąd oddalił jako nieuzasadnione. Oczekiwanie powoda, by odsetki zasądzone zostały już od 5 sierpnia 2024 roku, gdy doskonała część kosztów w ogóle jeszcze nie zdążyła powstać, było absolutnie nietrafne.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 zd. pierwsze k.p.c. i art. 98 § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., dokonując ich stosunkowego rozdzielenia stosownie do stopnia w jakim powód utrzymał się ze swym roszczeniem (49,05%). W zakresie kwoty, którą pozwana zapłaciła cedentowi już w toku procesu (13.751,40 zł), powód został uznany za stronę przegrywającą. Co do zasady powinno być inaczej. Wierzytelność w dniu wnoszeniu pozwu była już wymagalna. Ubezpieczyciela zatem powinien obciążać fakt dokonania spóźnionego spełnienia świadczenia. Powód jednak, przyznając fakt otrzymania odszkodowania, dalej „w całości podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie” (pismo z 2.4.2025r., k. 43) i wniósł „o uwzględnienie powództwa w całości” (pismo z 13.10.2025r., k. 72). Nie wytłumaczył on jednak w ogóle, dlaczego kwotę 13.751,40 zł ubezpieczyciel winien mu wypłacić po raz wtóry. Forsowanie żądania w całości nie mogło zatem zyskać aprobaty Sądu, co znalazło wyraz w sentencji wyroku – także w zakresie rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu.
P. J. poniósł w toku postępowania koszty w postaci opłaty od pozwu (1421 zł), wynagrodzenia pełnomocnika (3.600 zł) oraz opłaty skarbowej za złożenie dokumentu pełnomocnictwa (17 zł), które wyniosły łącznie 5.038 zł. Na koszty pozwanej składało się wynagrodzenie pełnomocnika (3.600 zł), opłata skarbowa za złożenie dokumentu pełnomocnictwa (17 zł) oraz zaliczka na wynagrodzenie biegłego w wykorzystanym zakresie (288 zł), co dawało łącznie 3.905 zł. Wysokość wynagrodzeń pełnomocników stron wynikała z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 roku, poz. 265, ze zm.). Roszczenie powoda zostało uwzględnione w 49,05%, a zatem pozwana zobowiązana była ponieść równowartość 49,05% sumy kosztów postępowania, czyli 4.386,54 zł (49,05% x 8.943 zł). Skoro spółka poniosła już koszty w wysokości 3.905 zł, to różnicę (481,54 zł) winna była zwrócić powodowi.
Odsetki od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.
Na podstawie art. 84 ust. 1 i 2 w zw. z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Sąd ponadto nakazał zwrócić pozwanej kwotę 1.212 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki zaksięgowanej w dniu 26 marca 2025 roku pod numerem (...).
SSR Marcin Szymański
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Częstochowie
Data wytworzenia informacji: